16 maja 2017

#Literatura | Tammara Webber - "tak krucho..."


Druga z trzech części powieści, która jest zdecydowanie w moim klimacie i poruszyła me serce. Historia miłosna nastolatka, który nosi na barkach ciężar odpowiedzialności z dzieciństwa. Po jej przeczytaniu sięgnięcie po kolejną część.

"Będąc dzieckiem, Lukas Maxfield wierzył, że przyszłość jest otwartą księgą pełną cudów i z ufnością czekał na kolejny dzień... Jeden z tych dni okazał się końcem jego życia. Po tragedii, która dotknęła jego rodzinę, Lukas zwątpił we wszystko, w co kiedyś wierzył. Choć ze wszystkich sił starał się zapomnieć o przeszłości, ta nie przestała go prześladować. 

Gdy Lukas spotkał na swej drodze Jacqueline, po raz pierwszy od dawna odważył się do kogoś zbliżyć. Ale czy ktoś, kogo dusza rozprysła się w drobny mak i kto wie, że w jednej chwili można stracić wszystko, zdoła znaleźć w sobie dość siły, by raz jeszcze... pokochać?"

lubinyczytac.pl

Kiedyś LUKAS wierzył, że przyszłość
jest otwartą księgą i z ufnością
czekał na każdy kolejny dzień...


Jeden z tych dni na zawsze ZMIENIŁ JEGO ŻYCIE,
rozbił je na drobne kawałki,
i udowodnił, jak bardzo KRUCHE JEST SZCZĘŚCIE...


Kiedy wiesz, że WYSTARCZY CHWILA, by wszystko stracić,
wolisz nie mieć niczego. I nikogo.
JACQUELINE jest pierwszą osobą, do której Lukas
zbliżył się od czasu tragedii.
Ale czy starczy mu ODWAGI na to, by jeszcze raz POKOCHAĆ?

Miałyście okazję czytać tę książkę?
Jaki są Wasze wrażenia?

Pozdrawiam