05 marca 2017

# Literatura | Tammara Webber - "tak blisko..."


Pierwsza z trzech części powieści, która jest zdecydowanie w moim klimacie i poruszyła me serce. Historia miłosna nastolatka, który nosi na barkach ciężar odpowiedzialności z dzieciństwa. Po jej przeczytaniu sięgnięcie po kolejną część.

"Kiedy Jacqueline przyjechała za swoim chłopakiem, co college'u, nie spodziewała się, że po dwóch miesiącach Kennedy zakończy wieloletni związek. Teraz musi odnaleźć się w zupełnie obcej rzeczywistości - jest singielką, studiuje ekonomię zamiast muzyki, a byli znajomi traktują ją jak powietrze.

Pewnej nocy, tuż po wyjściu z imprezy, Jacqueline zostaje zaatakowana przez Bucka, przyjaciela jej eks-chłopaka. Ocalona przez nieznajomego, który wydaje się być przypadkiem we właściwym miejscu i o właściwym czasie, dziewczyna chce tylko zapomnieć o koszmarnym wydarzeniu. Jednak Lucas, jej wybawca, nie spuszcza z niej oka. Jacqueline nie wie, czego może się spodziewać po skrytym mężczyźnie, który całe zajęcia spędza gapiąc się na jej plecy i szkicując w notatniku.

Kiedy okazuje się, że Buck nadal prześladuje Jacqueline, ta ma do wyboru: pozostać ofiarą albo nauczyć się bronić. Luke wydaję się być rycerzem na białym koniu, ale i on ma swoje tajemnice."

lubinyczytac.pl

Obserwował ją, choć jej nie znał.
Zupełnie przypadkowo
stał się JEJ WYBAWCĄ.


Niedługo potem przyszła wzajemna FASCYNACJA.
Jednak przeszłość, z którą on próbował sobie poradzić,
i PRZYSZŁOŚĆ, w której ona pokładała tak wiele wiary,
mogły ich ROZDZIELIĆ.


Tylko WSPÓLNIE będą mieli dość sił, by
zwalczyć ból oraz poczucie winy, 
zmierzyć się z prawdą i doświadczyć 
NIEOCZEKIWANEJ POTĘGI MIŁOŚCI. 

Miałyście okazję czytać tę książkę?
Jaki są Wasze wrażenia?

Pozdrawiam